Choroba dziecka spędza sen z powiek rodziców. Szczególnie, jeśli choroby powracają często i utrudniają maluszkowi prawidłowy rozwój. Immunolodzy i lekarze są w tym obszarze wyjątkowo zgodni – dziecko musi się wychorować. A wychorować to znaczy, przejść kilkadziesiąt infekcji, nim nabierze odporności. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ człowiek nie rodzi się z wykształconym układem odpornościowym. Tak się składa, że statystyczny maluch choruje 6-12 razy w roku. To spore obciążenie, przede wszystkim dla dziecka, któremu potrzebny jest ruch na świeżym powietrzu, towarzystwo innych dzieci, czyli wszystko to, dzięki czemu szkrab poznaje świat, uczy się, nawiązuje nowe kontakty.

W jaki sposób wspomóc dziecko w budowaniu jego odporności?

Po pierwsze, uzbrój się w cierpliwość. To proces i musi potrwać. Jak długo potrwa ten proces jest kwestią indywidualną. Są przecież dzieci, które praktycznie wcale nie chorują. Są takie, które chorują co kilka tygodni, a także takie, którym katar powraca co kilka dni.

Po drugie zadbaj o prawidłową dietę swojego dziecka. Jeśli karmisz piersią, kontynuuj karmienie. Mleko mamy to najlepsza tarcza ochronna małego dziecka. Składniki kobiecego mleka doskonale wspierają układ immunologiczny dziecka. Przeciwciała dostarczane z mlekiem mamy nie tylko działają w okresie, kiedy dziecko jest karmione piersią, ale też kreują odporność na przyszłość, gdy twoje dziecko już dorośnie. Ważne jest także, by maluszek nie spożywał wysoko przetworzonej żywności. A należą do niej między innymi: słodycze, słodkie jogurty i serki homogenizowane, zupy i sosy w proszku, gotowe dania, napoje, nektary itp. W ten sposób eliminujesz z diety dziecka wszystko to, co nie jest mu potrzebne, a często szkodzi. Postaw na domowe zupy, gotowane na parze warzywa, makarony z domowymi sosami, robione przez ciebie kotlety. Jeśli tylko możesz, korzystaj z warzyw pochodzących ze sprawdzonych źródeł, uprawianych bez chemii.

Po trzecie pamiętaj o znaczeniu aktywności fizycznej. Ruch sprawia, że ciało dziecko dobrze się rozwija, staje się silniejsze, bardziej sprawne, harmonijnie ukształtowane. Jednak to nie wszystko. Przebywanie na świeżym powietrzu i doświadczanie działania różnych stanów pogodowych buduje odporność dziecka. Są oczywiście chwile, gdy należy zostać w domu, na przykład podczas dużych mrozów czy upałów, jednak mżawka, padający śnieg czy lekki wiatr nie szkodzą dziecku, szczególnie, jeśli jest odpowiednio ubrane.

Po czwarte znaczenie ma także higieniczny tryb życia, czyli dbałość o swoje ciało w kontekście zapewnienia optymalnej ilości snu, dopasowanej do panujących warunków odzieży, dostarczanie optymalnych ilości składników odżywczych. Lecz także dawanie dziecku prawa do wypoczynku, fizycznego, jak i psychicznego. Przemęczony organizm, szczególnie małego dziecka, z zasady reaguje obniżoną odpornością. Często też obserwuje się brak apetytu u dzieci lub zwiększone łaknienie słodyczy czy fast foodów, a także niechęć do przebywania na dworze na rzecz spędzania czasu przed telewizorem czy komputerem.

 

autor: Beata Marcinowicz